PIELGRZYMKA DO WŁOCH
WSPOMNIENIA, KTÓRE ZOSTANĄ W NASZYCH SERCACH
Są podróże, z których wracamy z walizką pełną pamiątek.
Są też takie, z których wracamy z sercem pełnym wspomnień.
Taką właśnie podróżą była nasza parafialna pielgrzymka do Włoch.
11 dni wspólnej drogi.
11 dni modlitwy, Eucharystii, poznawania niezwykłych miejsc, zachwytu nad pięknem Italii, ale także rozmów, śmiechu, śpiewu i zwyczajnego bycia razem.
Wyruszyliśmy jako pielgrzymi z naszej parafii oraz z zaprzyjaźnionych parafii. Każdy z własną historią, własnymi intencjami, troskami i nadziejami. Każdy niósł w sercu swoje sprawy, swoje rodziny, bliskich i tych, którzy prosili nas o modlitwę.
A z każdym kolejnym dniem coraz bardziej czuliśmy, że nie jesteśmy już tylko grupą osób podróżujących jednym autokarem.
Stawaliśmy się wspólnotą.
Nasza droga prowadziła przez miejsca, w których historia, wiara, sztuka i piękno spotykają się ze sobą.
Była Ferrara – niezwykłe miasto renesansu, związane z potężnym rodem Este. Spacer po historycznym centrum, katedra św. Jerzego, dawne uliczki, pałace, masywne bastiony i pozostałości dawnych fortyfikacji pozwoliły nam poczuć atmosferę miasta, którego historia sięga wielu wieków.
Później Cortona – położona wysoko nad doliną Valdichiana. Wąskie uliczki, kamienne zaułki, stare mury i przede wszystkim przepiękne widoki na toskański krajobraz. Były miejsca, przy których chciało się po prostu zatrzymać, popatrzeć i zrobić kolejne zdjęcie.
A potem Castel Gandolfo.
Miejsce tak mocno związane z papieżami, położone nad niezwykłym jeziorem Albano.
Zwiedzaliśmy Pałac Papieski, poznając jego historię i miejsca, w których przez lata odpoczywali kolejni papieże. Byliśmy również w Ogrodach Papieskich Barberini – pełnych zieleni, pięknych alejek, niezwykłej roślinności i spokojnych zakątków.
Spacer w takim miejscu miał w sobie coś wyjątkowego – trochę historii, trochę ciszy i ogrom piękna.
A właśnie w Castel Gandolfo czekała na nas jeszcze jedna, zupełnie wyjątkowa niespodzianka.
Gościliśmy u ks. Tadeusza Rozmusa– proboszcza papieskiej parafii św. Tomasza z Villanovy w Castel Gandolfo.
Był poczęstunek, wspólny śpiew, serdeczne rozmowy i cudowny widok na jezioro Albano. Była gościnność, której się nie zapomina, i spotkanie, które stało się jednym z pięknych wspomnień naszej pielgrzymki.
Dalej droga prowadziła nas do miejsc, w których szczególnie mocno mogliśmy zatrzymać się przy naszej wierze.
Manoppello i niezwykłe Volto Santo – Święte Oblicze Chrystusa.
Chwila ciszy, modlitwy i refleksji.
Potem Lanciano – miejsce związane z niezwykłym cudem eucharystycznym. Tutaj mogliśmy zatrzymać się przy tajemnicy Eucharystii i pomyśleć o wierze, która przez wieki prowadziła ludzi właśnie do tego miejsca.
Była również Serracapriola, związana z historią ks. Mateusza z Agnone.
A później San Giovanni Rotondo – miejsce tak mocno związane ze św. Ojcem Pio.
Nawiedziliśmy sanktuarium, modliliśmy się i uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Poznawaliśmy historię Ojca Pio, jego życie, posługę i drogę świętości.
Dotarliśmy również do Pietrelciny – miejsca jego urodzenia i dzieciństwa. Rodzinny dom, miejsca związane z młodym Francesco Forgione i świadomość, że właśnie tutaj rozpoczęła się droga człowieka, którego później poznał cały świat.
Kolejnym niezwykłym miejscem było Monte Sant’Angelo – sanktuarium św. Michała Archanioła, związane z wielowiekową tradycją objawień. Bazylika wykuta w skale, niezwykła atmosfera tego miejsca i widok rozciągający się na okolicę zrobiły na nas ogromne wrażenie.
Jednym z najpiękniejszych momentów zachwytu nad pięknem Italii było wybrzeże Gargano i Zatoka Manfredońska.
Morze miało niezwykły, głęboki kolor, a widoki, które otwierały się przed nami podczas rejsu, trudno było opisać słowami.
Turkusowa woda, skaliste wybrzeże, groty i zatoczki, światło odbijające się w morzu…
Było w tym coś naprawdę niezwykłego.
Podczas rejsu mogliśmy podziwiać wybrzeże z zupełnie innej perspektywy, zaglądać do morskich grot i po prostu cieszyć się pięknem tego miejsca.
Był też czas na plażę, lody i chwilę odpoczynku.
I znów – wspólny śmiech, rozmowy i zachwyt nad tym, co widzieliśmy.
Przez całą drogę mogliśmy również podziwiać niezwykłe krajobrazy – majestatyczne Alpy, błękit Adriatyku, włoskie miasteczka, wzgórza, doliny i zmieniające się z każdym kilometrem pejzaże.
Były chwile, kiedy wystarczyło spojrzeć przez okno autokaru, żeby po raz kolejny zachwycić się pięknem Italii.
A Pani Larysa sprawiała, że nawet mijane po drodze miejsca miały swoją historię.
Przez całą trasę towarzyszyły nam opowieści, ciekawostki i historie dotyczące mijanych miejsc, regionów, włoskich zwyczajów, tradycji i ludzi.
Czasem była to historia, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia, czasem mała ciekawostka, a czasem opowieść, która sprawiała, że patrzyliśmy na mijany krajobraz zupełnie inaczej.
Dzięki temu sama droga stawała się częścią pielgrzymowania.
Nie tylko jechaliśmy.
Słuchaliśmy, poznawaliśmy, pytaliśmy, rozmawialiśmy i zachwycaliśmy się Italią.
Na naszej trasie znalazł się także czas na poznawanie włoskich smaków. Dzięki Pani Larysie mogliśmy zatrzymać się na degustacji lokalnych produktów i serów, poznając kawałek prawdziwej Italii – jej tradycje, smaki i codzienność.
Bo prawdziwe poznawanie miejsca to także poznawanie jego smaków.
I właśnie w takich chwilach było najwięcej spontanicznych rozmów, śmiechu i wspólnego czasu.
Jednym z najbardziej wzruszających momentów pielgrzymki było spotkanie w jednym z włoskich kościołów.
Kiedy czekaliśmy na rozpoczęcie naszej Mszy Świętej, tamtejszy ksiądz zwrócił się do nas. Powiedział, że jest wśród nas wielu Polaków.
Podziękował nam za Ojca Świętego Jana Pawła II.
Podziękował również za Czarną Madonnę z Częstochowy.
I wtedy w kościele rozległy się brawa.
W naszą stronę popłynęły uśmiechy i pełne życzliwości spojrzenia.
A chwilę później Włosi zaśpiewali dla nas swoją wersję „Czarnej Madonny” – po włosku.
I nagle w tym włoskim kościele zabrzmiała pieśń tak bardzo bliska polskim sercom.
Były brawa.
Były uśmiechy.
Były łzy wzruszenia.
To była jedna z tych chwil, których nie da się zaplanować i których nie znajdziemy w żadnym programie.
Chwila, która pokazała nam, że wiara naprawdę potrafi połączyć ludzi ponad granicami i językami.
Na naszej drodze znalazło się również Monte Cassino.
Polski cmentarz wojenny, miejsce pamięci, modlitwy i zadumy.
Stając wśród mogił polskich żołnierzy, trudno było nie myśleć o historii naszej Ojczyzny, o wolności i o tych, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę.
Była modlitwa i chwila ciszy.
Pamięć, która zobowiązuje.
Następnie Orvieto – jedno z najpiękniejszych średniowiecznych miast Italii, którego położenie i architektura robią ogromne wrażenie.
Katedra, niezwykła Kaplica Korporału, związana z cudem eucharystycznym w Bolsenie, oraz zachwycające freski Luki Signorellego przedstawiające Sąd Ostateczny.
Odwiedziliśmy również klasztor benedyktyński, poznając kolejną część historii tego niezwykłego miejsca.
A później Bolonia – Plac Maggiore, Fontanna Neptuna, bazylika św. Petroniusza, słynne wieże, arkady i jeden z najstarszych uniwersytetów Europy.
Był czas na wspólne zwiedzanie, ale również chwila wolnego, żeby samemu poczuć atmosferę miasta.
Tyle miejsc.
Tyle historii.
Tyle obrazów.
A pomiędzy nimi – my.
Wspólne rozmowy podczas jazdy.
Śpiew.
Żarty.
Kawa.
Czasami zmęczenie.
Czasami zachwyt.
Czasami wzruszenie.
Był czas na wspólne rozmowy, na poznawanie siebie nawzajem, na śmiech i zwyczajne bycie razem.
Była pomoc drugiemu człowiekowi, kiedy jej potrzebował.
I mnóstwo tych zwyczajnych chwil, które po powrocie okazują się najcenniejsze.
Z całego serca dziękujemy Księdzu Proboszczowi Adamowi za codzienną modlitwę, obecność i sprawowanie każdego dnia Mszy Świętej.
Wśród tylu przejechanych kilometrów, nowych miejsc i niezwykłych wrażeń mieliśmy każdego dnia to, co najważniejsze – spotkanie z Chrystusem w Eucharystii.
Dziękujemy za wspólne przeżywanie tej drogi, za modlitwę, słowo i obecność.
Dziękujemy wszystkim pielgrzymom – z naszej parafii oraz zaprzyjaźnionych parafii.
Za otwartość.
Za życzliwość.
Za wspólny śpiew.
Za rozmowy.
Za śmiech.
Za pomoc.
Za cierpliwość.
Za to, że z każdym dniem coraz bardziej byliśmy razem.
Szczególne podziękowania kierujemy do Biura Podróży „Solaria” oraz naszej przewodniczki – Pani Larysy.
Pani Laryso, dziękujemy za każdy dzień tej wspólnej drogi.
Za ogromną wiedzę, którą dzieliła się Pani z nami z wielkim zaangażowaniem.
Za piękne opowieści.
Za ciekawostki, dzięki którym nawet długa droga była pełna odkrywania.
Za profesjonalizm.
Za cierpliwość.
Za dobrą organizację.
Ale przede wszystkim za serce i troskę o każdego pielgrzyma.
Było widać, że zależy Pani na tym, aby każdy czuł się dobrze, bezpiecznie i miał możliwość jak najlepiej przeżyć tę pielgrzymkę.
Dzięki Pani poznawaliśmy nie tylko zabytki, ale również historię, kulturę, tradycje, ludzi i smaki Włoch.
To Pani potrafiła znaleźć po drodze dodatkową chwilę, ciekawostkę, miejsce czy degustację, dzięki którym nasza podróż stawała się jeszcze bogatsza.
Dziękujemy za to, że była Pani z nami każdego dnia – z ogromnym zaangażowaniem, uśmiechem i sercem.
Ogromne podziękowania składamy również naszym kierowcom; panu Jarkowi i Damianowi – prawdziwym zawodowcom.
Za bezpieczną jazdę, spokój, doświadczenie i profesjonalizm.
Przez tysiące kilometrów dbali o to, abyśmy mogli bezpiecznie dotrzeć do kolejnych miejsc.
Podróżowaliśmy nowoczesnym, komfortowo wyposażonym autokarem, w którym można było odpocząć, napić się kawy, porozmawiać i nabrać sił przed kolejnym punktem naszej pielgrzymki.
11 dni minęło zdecydowanie za szybko.
Nadszedł czas powrotu do domu.
Ale wróciliśmy bogatsi.
O nowe miejsca.
O nowe historie.
O nowe znajomości.
O wspólne doświadczenia.
O chwile, których nie da się powtórzyć.
Zostały zdjęcia.
Zostały wspomnienia.
Zostały rozmowy.
Został śpiew.
Zostały uśmiechy.
Zostały chwile wzruszenia.
I została wdzięczność.
Wdzięczność Bogu za tę drogę.
Za każdą Eucharystię.
Za każdą modlitwę.
Za każde spotkanie.
Za bezpieczną podróż.
Za wszystkich ludzi, których postawił na naszej drodze.
Bo pielgrzymka to nie tylko odwiedzane miejsca.
To nie tylko piękne widoki, zabytki, fotografie i kolejne punkty programu.
Pielgrzymka to przede wszystkim droga człowieka do Boga i droga człowieka do drugiego człowieka.
A tę drogę przeszliśmy razem.
Dlatego kiedy po latach będziemy oglądać zdjęcia z tej pielgrzymki, być może nie będziemy pamiętać każdego przejechanego kilometra.
Ale przypomnimy sobie jezioro Albano, spotkanie u ks. Tadeusza, Ogrody Papieskie, Święte Oblicze w Manoppello, Lanciano, Ojca Pio, Pietrelcinę, Monte Sant’Angelo, niezwykłe wybrzeże Gargano i Zatokę Manfredońską, smak włoskich serów, majestatyczne Alpy, błękit Adriatyku, Monte Cassino, Orvieto, Bolonię…
I przede wszystkim przypomnimy sobie ludzi, którzy byli wtedy obok nas.
Bo właśnie to zostaje najdłużej.
Dziękujemy Bogu za tę piękną pielgrzymkę.
Dziękujemy wszystkim, którzy ją tworzyli.
I dziękujemy sobie nawzajem za te 11 wspólnych dni.
To była nie tylko podróż przez Włochy.
To była nasza wspólna droga wiary, radości, wzruszeń i budowania wspólnoty.
Wróciliśmy do domu, ale wierzymy, że to, czego doświadczyliśmy podczas tej pielgrzymki, będzie jeszcze długo owocować w naszych sercach.
I choć wróciliśmy już do naszych domów, część tej drogi pozostanie w nas na zawsze.
Z CAŁEGO SERCA POLECAMY
BIURO PODRÓŻY ,, SOLARIA „
Jeśli ktoś marzy o pielgrzymce, podczas której modlitwa łączy się z poznawaniem pięknych miejsc, dobrą organizacją, bezpieczeństwem i atmosferą prawdziwej wspólnoty – z całego serca możemy polecić Biuro Podróży „Solaria”.
Nasza pielgrzymka pokazała nam, jak wiele zależy od ludzi, którzy ją tworzą.
Profesjonalizm, ogromna wiedza, troska o pielgrzymów, otwartość na potrzeby grupy, piękne opowieści i dbałość o każdy szczegół sprawiły, że mogliśmy przeżyć te 11 dni naprawdę wyjątkowo.
Pani Laryso – dziękujemy za serce, z jakim prowadziła nas Pani przez Italię.
Naszym kierowcom – za bezpieczeństwo, doświadczenie i profesjonalizm.
Całemu Biuru Podróży „Solaria” – za organizację tej niezwykłej pielgrzymki.
Jeżeli ktoś będzie szukał biura, z którym można bezpiecznie, profesjonalnie i z sercem odkrywać świat – możemy je z czystym sumieniem polecić.
BIURO PODRÓŻY „SOLARIA”
ul. M. Skłodowskiej-Curie 80/9
85-733 Bydgoszcz
tel. +48 691 861 127
e-mail: info@itgs-solaria.pl
Larysa Jachacy – de Best Tour
larysa.jachacy@gmail.com
Biuro posiada wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego – nr 403.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami.
To była piękna droga.
Droga, którą będziemy długo nosić w sercach.
Do zobaczenia na kolejnej wspólnej pielgrzymkowej drodze.
![]()
![]()


























![]()
