Są takie wieczory, które nie kończą się wraz z wyjściem z kościoła.
Zostają w sercu.
Dziękujemy Wspólnocie „Przebudzeni” za to, że pomogli nam na nowo stanąć przed Jezusem –
nie z obowiązku, ale z tęsknoty.
Za ciszę, która mówiła więcej niż słowa.
Za światło, które wchodziło w miejsca, gdzie na co dzień bywa ciemno.
Za przypomnienie, że Bóg nie czeka na nas „kiedyś” – On czeka teraz.
Niech to, co rozpoczęło się w adoracji, trwa dalej w naszym życiu.




![]()
