Są takie wieczory, które nie kończą się wraz z wyjściem z kościoła.

Zostają w sercu.

Dziękujemy Wspólnocie „Przebudzeni” za to, że pomogli nam na nowo stanąć przed Jezusem –
nie z obowiązku, ale z tęsknoty.

Za ciszę, która mówiła więcej niż słowa.

Za światło, które wchodziło w miejsca, gdzie na co dzień bywa ciemno.

Za przypomnienie, że Bóg nie czeka na nas „kiedyś” – On czeka teraz.

Niech to, co rozpoczęło się w adoracji, trwa dalej w naszym życiu.

Loading

Facebook
Przejdź do treści